Poradniki

Dlaczego ludzie wchodzą do sekt: co mówią badania i czego nie

Przejdź do treści i przykładów
Ilustracja AI: przynależność do grupy i samodzielny osąd

Ilustracja wygenerowana z pomocą AI. Ma charakter poglądowy.

Pytanie "dlaczego ktoś w to wszedł?" bywa bolesne, zwłaszcza gdy dotyczy kogoś bliskiego. Poniższy tekst opiera się wyłącznie na dwóch publikacjach naukowych i wskazuje, jak daleko sięgają ich wnioski. Nie jest poradą medyczną ani psychologiczną. Autor bloga nie jest klinicystą.

Czynniki ryzyka, nie jedna przyczyna

Przegląd Curtis i Curtis (1993) omawia czynniki, które "wydają się" wpływać na podatność i werbunek. Na liście są m.in. emocjonalna wrażliwość, słabe lub nieistniejące relacje rodzinne i wsparcie, ciężki stres lub kryzysy życiowe, trudne warunki społeczno-ekonomiczne oraz historia przemocy lub zaniedbania w dzieciństwie. W materiale mamy tylko abstrakt. Autorzy sugerują, że uwaga na te czynniki może pomóc dokładniej wskazać osoby w grupie większego ryzyka. To nie jest dowód, że któryś z nich powoduje wejście do grupy.

Drugie źródło, badanie Rousselet i współpracowników (2017), traktuje członkostwo jako zjawisko wieloczynnikowe: z czynnikami podatności i czynnikami ochronnymi. To założenie robocze autorów, wzorowane na modelu stosowanym przy uzależnieniach. Porównanie z uzależnieniami jest ich hipotezą, a nie ustalonym faktem.

Co mówili byli członkowie

Badacze przeprowadzili wywiady z 31 osobami, które opuściły grupy sektowe we Francji. Większość stanowiły kobiety (74,2%). Średni wiek wstąpienia wynosił 31 lat (zakres 16-56). Osoby urodzone w grupie lub te, które wstąpiły przed 16. rokiem życia, nie były uwzględnione. Zapytane o okoliczności, które ułatwiły wstąpienie, wymieniały:

  • potrzebę rozwoju osobistego lub niezadowolenie z życia (67,7%),
  • poszukiwania duchowe lub religijne (38,7%),
  • objawy depresyjne (32,3%),
  • obecność grupy w otoczeniu, np. w sąsiedztwie, pracy lub stowarzyszeniach (32,3%),
  • poważne, częste konflikty z rodziną (22,6%),
  • członka rodziny już w grupie (19,4%).

Według wywiadu klinicznego dotyczącego roku przed wstąpieniem zaburzenia lękowe zgłosiło 51,6% badanych, a zaburzenia nastroju 45,2%. Dane dotyczą tej grupy 31 osób, nie wszystkich ludzi wstępujących do sekt. Wywiad był retrospektywny, więc nie pokazuje, co było przyczyną, a co skutkiem.

Dlaczego trudno wyjść

Przeciętne członkostwo trwało prawie 9 lat. Najczęstsze przeszkody w odejściu to związek romantyczny lub członkowie rodziny w grupie (41,9%) oraz trudność w zakwestionowaniu doktryny (41,9%). Poczucie zależności od lidera lub grupy zgłosiło 29,0%. Pomagały najczęściej utrata wiary w doktrynę (64,5%), interwencja społeczna (58,1%) i interwencja rodziny (32,3%). Ponad 80% badanych odeszło z własnej inicjatywy.

Przy podziale według mediany czasu członkostwa (78 miesięcy) dłużej w grupie zostawały osoby, które wskazywały ryzyko poniżenia za sprzeciw (75,0% wobec 33,3%) oraz przerwanie nauki, szkolenia lub pracy w trakcie członkostwa (62,5% wobec 13,3%). Autorzy ostrożnie sugerują, że wywołana przez grupę niepewność społeczna może utrudniać odejście. To porównanie na małej próbie, bez analiz wieloczynnikowych.

Co możesz zrobić jako bliski

Poniższe kroki to ostrożne wnioski z omawianych tekstów, a nie sprawdzona metoda. Skuteczności takich działań te źródła nie testowały.

  • Utrzymuj kontakt. Autorzy badania wskazują interwencję osoby spoza grupy jako czynnik ochronny dla odejścia i zalecają, by rodziny pozostawały w kontakcie z członkiem.
  • Unikaj krytyki. Autorzy powołują się na publikację stowarzyszenia UNADFI (2009): odejście jest bardziej prawdopodobne, gdy rodzina utrzymuje kontakt w atmosferze wzajemnego zrozumienia i bez krytyki.
  • Pamiętaj o dniu po wyjściu. Autorzy zwracają uwagę, że niepewność społeczna (brak pracy, nauki, wsparcia) może być przeszkodą w odejściu. Warto więc myśleć o tym, jak ktoś ma wrócić do życia poza grupą.
  • Szukaj pomocy specjalistów. W razie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia dzwoń pod 112. Materiał nie wskazuje polskich organizacji, więc ich tu nie polecam.

Szablon notatki przed rozmową (nie jest terapią, nie zastępuje pomocy specjalisty): 1) Co konkretnie zaobserwowałem/am, bez ocen? 2) Co chcę przekazać tak, by nie brzmiało jak krytyka? 3) Jak dam znać, że kontakt trwa niezależnie od tego, w co ta osoba wierzy?

Ograniczenia tych źródeł

  • Dla przeglądu z 1993 roku mamy tylko abstrakt, bez opisu metod i danych.
  • Badanie z 2017 roku objęło 31 osób, rekrutowanych przez stowarzyszenia pomocy ofiarom sekt. Autorzy piszą, że reprezentatywności próby nie da się ocenić.
  • Dane są retrospektywne, co może zniekształcać wspomnienia. Autorzy dopuszczają też, że badani nadali swoim doświadczeniom sens.
  • Odsetek osób, które odeszły samodzielnie, był wyższy niż w literaturze. Autorzy określili swoje badanie jako wstępne i wskazali potrzebę badań na większych próbach.
  • Badanie dotyczy Francji. Źródła nie zawierają danych o Polsce.

Źródła

Od autora tego bloga

Wiesz już, co powinno się zmienić. Mind Architect uczy robić to pod presją.

180-dniowy program Jana Gajosa: wiedza o granicach, decyzjach i nawykach przeniesiona do codziennych reakcji. Manfred AI Coach, inteligentne powtórki, 373 cytowane źródła. Zero pseudonauki i weekendowych transformacji.

Udostępnij:
Nie przegap nowych artykułów o psychologii i nawykach - dodaj Jan Gajos Blog do swoich źródeł w Google.
Dodaj do preferowanych źródeł
Jan Gajos

Jan Gajos

Jan Gajos — autor książki „Na Własnych Zasadach”, twórca 180-dniowego programu Mind Architect®, mówca i przedsiębiorca. Łączy badania z psychologii poznawczej, neurobiologii i ekonomii behawioralnej z praktycznymi systemami budowania nawyków, stawiania granic i skutecznego działania.