Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (OCD): co mówią badania
Przejdź do treści i przykładów
Ilustracja wygenerowana z pomocą AI. Ma charakter poglądowy.
Ilustracja wygenerowana z pomocą AI. Ma charakter poglądowy.
Zaburzenie obsesyjno-kompulsywne (OCD) bywa kojarzone głównie z myciem rąk czy sprawdzaniem zamków, ale badacze z QIMR Berghofer podkreślają, że przybiera ono wiele form. Wśród wymienionych typów są: zanieczyszczenie i czyszczenie, symetria i perfekcjonizm, krzywda i sprawdzanie, niechciane myśli o charakterze seksualnym oraz gromadzenie przedmiotów. Osoby z OCD mogą też zmagać się z lękiem przed skrzywdzeniem bliskich, wątpliwościami co do relacji czy natrętnymi rozważaniami egzystencjalnymi.
Według materiału źródłowego Światowa Organizacja Zdrowia zalicza OCD do dziesięciu najbardziej upośledzających schorzeń na świecie. W Australii - to konkretna liczba dotycząca tego kraju, nie całego świata - z OCD zmaga się pół miliona osób. Zaburzenie może pojawić się w późnym dzieciństwie lub wczesnym okresie nastoletnim, a u kobiet bywa też związane z okresem po porodzie.
Największe jak dotąd badanie genetyczne OCD, prowadzone przez zespół prof. Eske Derks z QIMR Berghofer, objęło ponad 50 tysięcy osób z OCD i 2 miliony osób bez tego rozpoznania. Naukowcy zidentyfikowali 30 regionów genomu i około 250 genów powiązanych z OCD - to pierwsze tego typu odkrycie w historii badań nad tym zaburzeniem. Geny te są najbardziej aktywne w trzech obszarach mózgu: hipokampie, prążkowiu i korze mózgowej, co jest zgodne z wcześniejszymi obserwacjami neuronaukowymi.
Prof. Derks zwraca uwagę, że wiele z odkrytych genów pokrywa się z genami powiązanymi z zaburzeniami lękowymi, depresją i anoreksją. To informacja o wspólnym podłożu genetycznym tych schorzeń - nie dowód, że jedno z nich powoduje drugie. Jak zaznacza badaczka, odkrycia te mogą w przyszłości pomóc w poszukiwaniu istniejących już leków, które okażą się skuteczne również w OCD, ale to na razie kierunek dalszych prac, a nie gotowe rozwiązanie.
Zespół prof. Theresy Desrochers z Brown University sprawdzał, jak osoby z OCD radzą sobie z zadaniem wymagającym śledzenia sekwencji (np. nazywania kolorów i kształtów w określonej kolejności) podczas skanowania metodą MRI. Wynik jest ważny dla zrozumienia natury tego zaburzenia: uczestnicy z OCD wykonywali zadanie równie dobrze jak grupa kontrolna, ale ich mózgi angażowały więcej obszarów - w tym zakręt skroniowy środkowy oraz okolice zakrętu potylicznego i połączenia skroniowo-potylicznego, wcześniej nie łączone z OCD.
Współautorka badania, dr Nicole McLaughlin, wskazuje, że te odkrycia mogą pomóc lepiej celować stymulację magnetyczną (TMS) - metodę zatwierdzoną przez amerykańską FDA w 2018 roku jako terapia OCD, przy której badania wskazują na poprawę u około 30-40% pacjentów. Autorzy planują też sprawdzić, czy to samo zadanie sekwencyjne może służyć jako narzędzie do oceny skuteczności terapii między sesjami.
Warto pamiętać o ograniczeniach. Odkrycie wspólnych genów z innymi zaburzeniami nie oznacza, że OCD jest tym samym co depresja czy anoreksja - to korelacja genetyczna, a nie tożsamość mechanizmów. Badanie mózgu z Brown University dotyczyło jednego, konkretnego zadania poznawczego wykonywanego w skanerze - nie można na tej podstawie wnioskować, jak funkcjonuje mózg osób z OCD w codziennych sytuacjach. Żadne z badań nie dostarcza gotowego narzędzia diagnostycznego ani nie wskazuje konkretnego leku czy terapii jako uniwersalnie skutecznej. Statystyka 30-40% poprawy przy TMS dotyczy konkretnych badań nad tą metodą i nie oznacza, że każda osoba z OCD odniesie taką korzyść.
Ten tekst nie zastępuje konsultacji ze specjalistą i nie stanowi narzędzia do samodzielnej diagnozy. Na podstawie materiału źródłowego można jednak wynieść kilka praktycznych wniosków: