Zdrowie psychiczne · · 28 stycznia 2026

Żołnierze piją, bo nie mogą zasnąć. Badania pokazują prawdziwy powód

Żołnierze piją, bo nie mogą zasnąć. Badania pokazują prawdziwy powód

Żołnierz wraca z misji. Nie może zasnąć, podskakuje na każdy hałas, serce wali jak młot. Sięga po piwo. Potem po drugie. I trzecie.

Przez lata zakładano, że problemy z alkoholem w wojsku wynikają z traumy jako takiej. Nowe badania sugerują coś innego: to nie wszystkie objawy PTSD prowadzą do picia.

To jeden konkretny mechanizm. I dotyczy głównie mężczyzn.

Ciało na najwyższych obrotach

Zespół z University of Memphis przeanalizował dane 747 rezerwistów przez dwa lata. Pytanie było proste: który objaw PTSD - zespołu stresu pourazowego - faktycznie zwiększa ryzyko hazardowego picia?

PTSD to nie jedna rzecz. To zestaw objawów pogrupowanych w cztery kategorie:

  • Intruzje - flashbacki, koszmary, nawracające wspomnienia
  • Unikanie - omijanie miejsc, ludzi, tematów związanych z traumą
  • Negatywne zmiany w myśleniu - poczucie winy, wyobcowanie, brak nadziei
  • Nadpobudliwość - czujność, drażliwość, problemy ze snem, przesadzona reakcja na bodźce

Okazało się, że tylko jeden z tych klastrów przewiduje problemy z alkoholem.

Nadpobudliwość. Naukowo: hyperarousal.

To stan, w którym układ nerwowy działa na najwyższych obrotach. Ciało jest w trybie "walcz lub uciekaj" przez większość czasu. Kortyzol - hormon stresu - utrzymuje się na podwyższonym poziomie. Żołnierz nie potrafi się zrelaksować. Nie potrafi wyłączyć czujności.

Alkohol działa. Na krótką metę

Dlaczego akurat nadpobudliwość prowadzi do picia?

Bo alkohol daje ulgę. Przynajmniej na początku.

Tłumi aktywność układu nerwowego. Spowalnia myśli. Obniża napięcie mięśniowe. Dla kogoś, kto od miesięcy żyje w stanie permanentnej czujności, to jak wyłącznik.

Problem w tym, że to pułapka. Alkohol nie leczy nadpobudliwości - maskuje ją. A przy regularnym używaniu pogarsza jakość snu, zwiększa drażliwość i.. potęguje samą nadpobudliwość.

Mechanizm samoleczenia zamienia się w błędne koło.

Mężczyźni w zupełnie innym miejscu

Badanie przyniosło jeszcze jeden niepokojący wynik: związek między nadpobudliwością a piciem był silny wyłącznie u mężczyzn.

U kobiet - żołnierek - takiego wzorca nie zaobserwowano.

Dlaczego? Naukowcy nie mają jeszcze pewności. Możliwe hipotezy:

  • Mężczyźni częściej używają alkoholu jako strategii radzenia sobie ze stresem
  • Kobiety mogą sięgać po inne metody - wsparcie społeczne, terapię, leki
  • Różnice w metabolizmie alkoholu i reakcji na stres mogą odgrywać rolę
  • Normy kulturowe w wojsku mogą promować picie wśród mężczyzn

To nie znaczy, że kobiety w wojsku nie mają problemów z alkoholem. Mają. Mechanizm może być po prostu inny.

Terapia powinna celować w napięcie, nie w wspomnienia

Jeśli nadpobudliwość napędza picie, to interwencje powinny celować właśnie w nią.

Tradycyjna terapia PTSD często koncentruje się na przepracowaniu traumatycznych wspomnień. To ważne - naprawdę. Ale dla żołnierza, który pije, żeby zasnąć, może nie wystarczyć.

Co może pomóc.

  • Trening redukcji napięcia - techniki relaksacyjne, trening autogenny, progresywna relaksacja mięśni
  • Biofeedback - nauka kontrolowania reakcji fizjologicznych poprzez monitoring w czasie rzeczywistym
  • Leki - niektóre preparaty (jak prazosin) mogą obniżać nadpobudliwość bez działania uzależniającego
  • Regulacja snu - higiena snu, terapia poznawczo-behawioralna bezsenności
  • aktywność fizyczna - reguluje układ nerwowy, obniża kortyzol

Kluczowe: nie walczyć z alkoholem jako takim. Walczyć z tym, co do niego prowadzi.

To nie tylko wojsko

Badanie dotyczyło żołnierzy, ale mechanizm jest uniwersalny.

Każdy, kto doświadcza chronicznej nadpobudliwości - po traumie, w wyniku przewlekłego stresu, z powodu zaburzeń lękowych - może sięgać po alkohol jako sposób na "wyłączenie się".

Jeśli pijesz, żeby się uspokoić. Jeśli alkohol to jedyny moment, kiedy czujesz, że możesz oddychać. Jeśli bez niego nie zasypiasz - to sygnał.

Nie chodzi o moralizowanie. Chodzi o to, że istnieją skuteczniejsze sposoby na obniżenie napięcia. Sposoby, które nie niszczą zdrowia i nie prowadzą do uzależnienia.

Co z tym zrobić - praktycznie

Dla żołnierzy i weteranów:

  • Jeśli pijesz, żeby się uspokoić - to znak, że potrzebujesz pomocy z nadpobudliwością, nie z alkoholem
  • Zgłoś się po pomoc wcześniej niż później - im szybciej, tym łatwiej
  • Poproś o terapię celującą konkretnie w objawy fizjologiczne, nie tylko w wspomnienia

Dla terapeutów:

  • Oceniaj nadpobudliwość osobno od innych objawów PTSD
  • U mężczyzn z PTSD szczególnie monitoruj używanie alkoholu
  • Włączaj interwencje fizjologiczne, nie tylko psychologiczne

Dla bliskich:

  • Jeśli żołnierz w Twojej rodzinie pije coraz więcej - zapytaj o sen, napięcie, czujność
  • Zaproponuj konkretną pomoc: umówienie wizyty, znalezienie terapeuty specjalizującego się w PTSD
  • Nie oceniaj, nie moralizuj - to nie kwestia słabości charakteru

Nadpobudliwość to reakcja ciała na zagrożenie. Problem w tym, że u osób z PTSD ciało nie wie, że zagrożenie minęło.

Alkohol daje chwilową ulgę, ale nie uczy ciała, jak wrócić do normalności. Terapia - tak.

Źródła

Od autora tego bloga

Wiesz już, co powinno się zmienić. Mind Architect uczy robić to pod presją.

180-dniowy program Jana Gajosa: wiedza o granicach, decyzjach i nawykach przeniesiona do codziennych reakcji. Manfred AI Coach, inteligentne powtórki, 373 cytowane źródła. Zero pseudonauki i weekendowych transformacji.

Poznaj Mind Architect →
Udostępnij:
Nie przegap nowych artykułów o psychologii i nawykach - dodaj Jan Gajos Blog do swoich źródeł w Google.
Dodaj do preferowanych źródeł
Autor

Jan Gajos

Ładowanie danych autora...