Dlaczego nieszczęśliwi mężczyźni zdradzają? Rola socjoseksualności
Mężczyzna wraca do domu po ciężkim dniu. Żona milczy przy kolacji. Znowu. On sięga po telefon i scrolluje Instagram. Zatrzymuje się na zdjęciu koleżanki z pracy. Serce bije odrobinę szybciej.
Naukowcy właśnie odkryli, dlaczego ten moment jest bardziej niebezpieczny, niż mogłoby się wydawać.
Problem w tym, że nieszczęście w związku to nie jedyny czynnik prowadzący do zdrady. Między niezadowoleniem a rzeczywistą zdradą jest coś jeszcze - cecha osobowości, o której większość z nas nigdy nie słyszała.
To przypomina termin z podręcznika akademickiego? Owszem.
Wyjaśnijmy to po ludzku.
Socjoseksualność to cecha osobowości określająca, jak bardzo jesteś otwarty na seks bez zaangażowania emocjonalnego. Osoby z wysoką socjoseksualnością potrzebują mniej więzi, by czuć pociąg seksualny. Osoby z niską? Dla nich seks i uczucia to paczka. Nie da się rozdzielić.
To nie ocena moralna. Po prostu sposób, w jaki jesteśmy zbudowani psychologicznie - jak temperament czy poziom ekstrawersji.
Badacze z najnowszego studium opublikowanego w czasopiśmie naukowym postanowili sprawdzić, czy ta cecha ma coś wspólnego z tym, dlaczego niektórzy mężczyźni zdradzają, a inni - mimo podobnego poziomu nieszczęścia - pozostają wierni.
Naukowcy przebadali grupę mężczyzn w związkach heteroseksualnych. Pytali o zadowolenie z relacji, poziom socjoseksualności i skłonność do rozważania zdrady.
Wyniki?
Nieszczęśliwi mężczyźni z wysoką socjoseksualnością byli znacznie bardziej podatni na myśli o zdradzie niż ci z niską.
Innymi słowy: samo niezadowolenie z związku nie wystarczy. Ale jeśli dodasz do tego osobowość, która nie wymaga głębokiej więzi do pociągu seksualnego - masz przepis na kłopoty.
To jak podpalanie lasu. Sama susza (nieszczęście) nie wystarczy. Potrzeba jeszcze iskry (socjoseksualność).
Jesteś nieszczęśliwy w związku. Czujesz dystans, brak bliskości, rutynę.
Dla osoby z niską socjoseksualnością alternatywa - seks z kimś, z kim nie ma głębokiej więzi - po prostu nie brzmi atrakcyjnie. To jak proponowanie wegetarianowi burgera. Nie o to chodzi.
Dla kogoś z wysoką socjoseksualnością? Zupełnie inna historia. Ta osoba nie potrzebuje emocjonalnej bliskości, by poczuć pociąg. Więc gdy w związku jest źle, poszukiwanie intymności poza nim staje się kusząco proste.
Nie usprawiedliwiam zdrady. Tłumaczę mechanizm.
Jeśli jesteś w związku - z mężczyzną czy kobietą - warto zrozumieć, że ludzie różnią się pod względem socjoseksualności. I to nie kwestia "dobry-zły".
Świadomość ma znaczenie.
Jeśli wiesz, że twój partner ma wysoką socjoseksualność, a związek przechodzi kryzys - ignorowanie problemu jest jak ignorowanie wycieku gazu w domu. Może się nic nie stanie. A może wybuchnąć.
Z drugiej strony: jeśli SAM masz wysoką socjoseksualność i czujesz niezadowolenie w związku, warto zadać sobie pytanie. Czy naprawdę chcesz zdradzić? Czy może po prostu uciekasz od trudnej rozmowy?
Bo pokusa to jedno. Decyzja to drugie.
Badanie skupiło się na mężczyznach. Naukowcy zastrzegają: nie oznacza to, że u kobiet mechanizm jest inny. Po prostu nie był tym razem badany.
Wcześniejsze studia sugerują, że socjoseksualność działa podobnie u obu płci. Różnice mogą być w tym, JAK ludzie reagują na pokusy - mężczyźni częściej działają impulsywnie, kobiety częściej planują - ale sam mechanizm? Prawdopodobnie uniwersalny.
To nie kwestia "mężczyźni zdradzają, bo tacy są". To kwestia: "ludzie o pewnej cesze osobowości są bardziej podatni na pokusy, gdy są nieszczęśliwi".
Krótka odpowiedź: raczej nie.
Cechy osobowości są względnie stabilne. Możesz nauczyć się je kontrolować, rozumieć, zarządzać nimi - ale zmienić? Introwertycy mogą nauczyć się funkcjonować w grupie, ale nie staną się ekstrawertykami.
Ale - i to kluczowe - świadomość zmienia wszystko.
Jeśli wiesz, że masz wysoką socjoseksualność, możesz świadomie budować mechanizmy ochronne. Unikać sytuacji zwiększających pokusę. Rozmawiać z partnerem o potrzebach. Pracować nad związkiem, zanim nieszczęście urośnie do rozmiarów, przy których pokusa staje się nie do zniesienia.
Jeśli jesteś w związku i czujesz, że coś się sypie - nie czekaj.
Niezadowolenie to paliwo. A jeśli do tego dojdzie iskra (twoja lub partnera wysoka socjoseksualność), może być za późno.
Rozmowa. terapia par. Szczera analiza, czy chcesz naprawić związek, czy może czas go zakończyć. Owszem. Działa? Też tak.
A jeśli czujesz pokusę? Zatrzymaj się. Nie na sekundę - na dłużej. Zapytaj siebie: czy to naprawdę o tej osobie? Czy o tym, czego unikam w swoim związku.
Bo zdrada rzadko rozwiązuje problem. Najczęściej go pogłębia.
Nieszczęście w związku to nie wyrok. Wysoka socjoseksualność to nie wada.
Połączenie obu? To mieszanka, która wymaga świadomości.
Ludzie zdradzają z wielu powodów. Teraz wiemy, że pewna cecha osobowości pełni rolę mediatora - wpływa na to, jak przetwarzamy pokusę. I to wiedza, którą warto mieć. Niekoniecznie po to, by kogoś osądzać. Raczej po to, by lepiej rozumieć siebie i swojego partnera.
Bo w związkach - jak w życiu - świadomość to pierwszy krok do zmiany.