Coaching, terapia czy mentoring? Przestań się zastanawiać i w końcu wybierz
Zadzwonił do mnie wczoraj klient, który od pół roku chodzi na terapię, jednocześnie ma mentora od biznesu i teraz chce jeszcze zacząć coaching. Kiedy zapytałem go, co konkretnie chce osiągnąć, usłyszałem: "No wie pan, chcę się rozwijać". Tak, wszyscy chcemy się rozwijać. Pytanie brzmi: w którym kierunku i po co?
To problem większości ludzi. Wiedzą, że coś jest nie tak, czują, że potrzebują pomocy, więc rzucają się na wszystko naraz. Efekt? Płacą krocie, są przemęczeni sesjami i spotkaniami, a mimo to tkwią w tym samym miejscu co rok temu.
Po 18 latach pracy z ludźmi widziałem już setki takich sytuacji. Dlatego dziś wyjaśnię ci dokładnie, czym różnią się te trzy podejścia i – co ważniejsze – kiedy potrzebujesz którego z nich.
Zacznijmy od terapii, bo to tutaj większość ludzi się myli. Terapia to nie jest "rozmawianie o problemach". Terapia to praca z psychologiem lub psychoterapeutą nad tym, co cię blokuje na poziomie emocjonalnym i psychicznym.
Idź na terapię, kiedy:
Pamętam klienta – nazwijmy go Piotr – który przyszedł do mnie na coaching biznesowy. Chciał rozwinąć swoją firmę, zwiększyć przychody, zbudować zespół. Wszystko brzmiało logicznie. Po trzech sesjach wiedziałem już, że coaching to ostatnia rzecz, której Piotr potrzebuje.
Przy każdej decyzji był sparaliżowany. Nie chodziło o brak wiedzy czy umiejętności.Chodziło o głęboki lęk przed porażką, który – jak się okazało podczas naszej rozmowy – wynikał z relacji z ojcem. Ojciec krytykował go przez całe dzieciństwo, co ukształtowało przekonanie: "Cokolwiek zrobię, będzie źle".
Powiedziałem mu wprost: "Piotr, możemy się spotykać rok, dwa lata. Możemy ustalać cele, planować działania. Wszystko to pójdzie na marne, jeśli nie rozwiążesz tego węzła emocjonalnego. Potrzebujesz terapeuty, nie coacha".
Nie byłem zachwycony tym, że tracę klienta. Byłem zachwycony tym, że skierowałem go tam, gdzie dostanie realną pomoc. Terapia patrzy wstecz. Bada twoje rany, wzorce, przekonania wykształcone w przeszłości. Jej celem jest uzdrowienie, przepracowanie traum, zrozumienie mechanizmów, które sabotują twoje życie. To proces długotrwały, często trudny, czasem bolesny – ale niezbędny, jeśli twoja przeszłość jest twoim więzieniem. ## coaching: kiedy wiesz co, ale nie wiesz jak
Coaching to coś zupełnie innego. To nie terapia. To nie leczenie. Coaching to partnerstwo w osiąganiu celów.
Idź na coaching, kiedy:
Dobry coach nie da ci rozwiązań. Nie powie ci, co masz robić. Zamiast tego zada ci pytania, które zmuszą cię do myślenia. Postawi ci lustro, w którym zobaczysz swoje ślepe punkty. Będzie ci towarzyszył w procesie zmiany i rozliczał cię z działań.
Przez lata pracy jako coach nauczyłem się jednej rzeczy: ludzie nie potrzebują kolejnej wiedzy. Potrzebują zmiany perspektywy i wsparcia w działaniu.
Pracowałem kiedyś z Anią, która tkwiła w korporacji, zarabiała świetne pieniądze, miała stabilność – i była głęboko nieszczęśliwa. Marzyła o własnym biznesie, miała pomysł, nawet plan. Nie ruszała się z miejsca od dwóch lat. "Co cię powstrzymuje?" – zapytałem na pierwszej sesji. "Nie wiem, od czego zacząć" – odpowiedziała.
To była bzdura. Ania doskonale wiedziała, od czego zacząć. Prawdziwy problem leżał gdzie indziej. Po serii pytań dotarliśmy do sedna: bała się, że jeśli odejdzie z pracy, wszyscy uznają ją za szaloną. Rodzice, znajomi, partner. Potrzeba aprobaty była silniejsza niż jej marzenia.
Coaching nie polega na tym, żeby powiedzieć: "Rzuć pracę i zrób to". Polega na tym, żeby pomóc osobie zobaczyć, jakie przekonania ją blokują, ile to ją kosztuje i czy naprawdę chce tak żyć dalej.
Ania odeszła z korporacji pół roku później. Dzisiaj prowadzi dobrze prosperującą firmę. Nie chodzi o to, że dałem jej wiedzę – miała ją od początku. Dlatego, że pomogłem jej zmienić perspektywę i przeskoczyć przez własny strach. Coaching patrzy do przodu. Koncentruje się na tym, kim chcesz być, co chcesz osiągnąć i jakie kroki musisz podjąć. To proces krótszy niż terapia (zazwyczaj kilka, kilkanaście sesji), intensywny i nastawiony na konkretne rezultaty. ## Mentoring: kiedy potrzebujesz mapy od kogoś, kto przeszedł tę drogę
Mentoring to jeszcze inna bajka. Tutaj masz do czynienia z kimś, kto już osiągnął to, co ty chcesz osiągnąć. Mentor dzieli się swoim doświadczeniem, wiedzą, błędami i sukcesami.
Idź na mentoring, kiedy:
Mentor nie będzie cię pytał o twoje uczucia. Nie będzie z tobą przeszłości. Powie ci: "Zobacz, ja zbudowałem trzy firmy. Przy pierwszej popełniłem takie błędy. Przy drugiej zrobiłem to inaczej i zadziałało. Jeśli ty chcesz zbudować swoją, oto mapa, którą możesz wykorzystać".
Mentoring to transfer wiedzy i doświadczenia. To najszybsza forma rozwoju, jeśli wiesz dokładnie, w jakim kierunku chcesz iść i potrzebujesz kogoś, kto już przeszedł tę drogę.Kiedy zaczynałem swoją działalność 18 lat temu, miałem mentora. Faceta, który już prowadził firmę szkoleniową, miał klientów, znał rynek. Nie musiał zadawać mi pytań typu "Co czujesz w związku z tą sytuacją?". Mówił wprost: "Jan, twoja oferta jest niejasna. Nikt nie kupi czegoś, czego nie rozumie. Przeróbmy to".
Dzięki niemu oszczędziłem rok, może dwa lata błądzenia. To właśnie daje dobry mentor – skraca ci drogę.
Teraz konkretnie. Jesteś tutaj, bo chcesz wiedzieć, co wybrać. Oto prosty sposób, żeby to ustalić: Krok 1: Zdefiniuj, co cię boli
Nie filozofuj. Zapisz na kartce:
Tylko szczerze. Nie oszukuj sam siebie, że potrzebujesz coacha, kiedy tak naprawdę masz nierozwiązane problemy z przeszłości. Nie idź na terapię, jeśli po prostu nie umiesz podjąć decyzji biznesowych. ## Czy można łączyć? Tak, ale z głową
Teraz wiem, że ktoś zapyta: "To co, nie mogę chodzić jednocześnie na terapię i mieć coacha?"
Możesz. Czasem nawet powinieneś. Czasem potrzebujesz jednocześnie uzdrowienia emocjonalnego i wsparcia w działaniu. Pamiętaj jednak o kilku rzeczach: Po pierwsze: upewnij się, że twoi specjaliści wiedzą o sobie nawzajem. Nie chodzi o to, żeby rozmawiali między sobą (chyba że ty na to pozwolisz), ale żeby każdy znał kontekst twojej sytuacji. Po drugie: nie zaczynaj wszystkiego naraz. Jeśli nigdy nie byłeś w terapii, nie miałeś coacha i mentora – nie rób tego jednocześnie. To przepis na chaos i brak efektów. Po trzecie: jasno rozdzielaj role. Terapeuta leczy. Coach towarzyszy w zmianie. Mentor dzieli się wiedzą. Nie mieszaj tego. Nie oczekuj od coacha terapii ani od terapeuty, że poda ci gotowe rozwiązania biznesowe.
Osobiście przez lata korzystałem ze wszystkich trzech form. Miałem terapię, kiedy potrzebowałem przepracować trudne emocje po rozstaniu. Miałem coacha, kiedy zmieniałem model biznesowy i czułem się zablokowany. Mam mentorów do dziś – ludzi, którzy są tam, gdzie ja chcę być, i mogą pokazać mi drogę.
Każde z tych podejść dało mi coś innego. I każde było potrzebne w innym momencie mojego życia.
Bywa tak, że naprawdę nie wiesz. Czujesz, że coś jest nie tak, że grzęźniesz, że chcesz się zmienić – ale nie potrafisz określić, co dokładnie.
W takim wypadku zacznij od rozmowy. Umów się na sesję konsultacyjną z terapeutą, coachem lub mentorem. Opowiedz o swojej sytuacji. Dobry specjalista powie ci wprost, czy może ci pomóc, czy potrzebujesz czegoś innego.
Jeśli ktoś nie potrafi lub nie chce tego zrobić – uciekaj. To czerwona flaga. Dobry terapeuta nie weźmie cię na terapię, jeśli nie ma ku temu podstaw. Dobry coach nie będzie cię coachował, jeśli widzi, że potrzebujesz leczenia. Dobry mentor nie będzie tracił twojego czasu, jeśli wie, że nie jest osobą, której potrzebujesz. Moja zasada jako coacha: jeśli widzę, że ktoś potrzebuje terapii – kieruję do terapeuty. Jeśli widzę, że ktoś potrzebuje konkretnej wiedzy branżowej, której ja nie mam – kieruję do mentora. Nie ma w tym żadnej porażki. Jest w tym szacunek do klienta i chęć, żeby naprawdę mu pomóc, a nie zarabiać na nim za wszelką cenę. ## Na koniec: przestań szukać, zacznij działać
Wiesz, co jest największym problemem ludzi, którzy szukają pomocy? Nie to, że jej nie znajdują. Problem w tym, że szukają w nieskończoność.
Czytają kolejne artykuły, słuchają podcastów, porównują oferty, zastanawiają się, myślą, analizują – i nic nie robią. Paraliż analityczny w najczystszej postaci.
Jeśli po przeczytaniu tego tekstu wiesz już mniej więcej, czego potrzebujesz – działaj. Nie czekaj na idealny moment, idealnego specjalistę, idealną cenę. Nie ma czegoś takiego.
Wybierz kogoś, z kim czujesz, że możesz szczerze rozmawiać. Kogoś, kto cię nie osądza, ale też nie pozwala ci na bzdury. Kogoś, kto ma doświadczenie i wiedzę, ale przede wszystkim – kto naprawdę chce ci pomóc.
I zacznij. Jedna sesja. Jedna rozmowa. Jeden krok. To wszystko, czego potrzebujesz, żeby ruszyć z miejsca.
Przez 18 lat pracy z ludźmi nauczyłem się jednej fundamentalnej prawdy: nie zmienia się ten, kto wie najwięcej. Zmienia się ten, kto najczęściej działa.
Więc przestań się zastanawiać. Przestań czytać kolejne artykuły. Weź telefon, napisz maila, umów się na pierwszą rozmowę.
Twoja zmiana nie zaczyna się od wiedzy. Zaczyna się od decyzji.